łańcuch adrian mckinty zaczytanie recenzja

„Łańcuch” Adrian McKinty – recenzja

Dzwoni twój telefon. Nieznana kobieta oznajmia ci, że porwała twoją córkę. Aby ją uwolnić, ty również musisz porwać czyjeś dziecko. Jeżeli komukolwiek o tym powiesz lub zawiadomisz policję, dziewczynka zostanie zamordowana… Jesteś teraz częścią Łańcucha, który musisz podtrzymać. Nie wolno ci się wyłamać.

Odbiorcą tej przerażającej informacji jest główna bohaterka, Rachel – przeciętna kobieta po trzydziestce, chora na raka piersi. Ona i jej trzynastoletnia córka Kylie zostały wybrane przez rodzinę ogniwo niżej. Kobieta, która przetrzymuje dziewczynkę za wszelką cenę pragnie uratować syna i zrobi wszystko, aby jej dziecko wróciło bezpiecznie do domu. Rachel otrzymuje również telefon od ludzi stojących za całą machiną Łańcucha, którzy potwierdzają, że jej rodzina jest w niebezpieczeństwie i uratować ją może tylko współpraca oraz dokładne wykonywanie ich poleceń. Od tej chwili przestępcy śledzą każdy jej ruch i słyszą każdą rozmowę. Matka Kylie wie, że nie może sobie pozwolić nawet na najmniejszy błąd. Czując, że nie poradzi sobie  z tym wszystkim sama, prosi o pomoc brata swojego eksmęża, byłego wojskowego. Pete to silny i twardy mężczyzna, na którego do tej pory razem z córką zawsze mogły liczyć. Rachel nie wie jednak, że on również boryka się z pewnymi problemami, które mogą im przysporzyć kłopotów podczas próby odzyskania dziewczynki…

„Łańcuch” to jedna z tych książek, którą pochłania się jednym tchem na wstrzymanym oddechu. Obłęd działania Łańcucha porwał mnie już od pierwszych stron i z każdym kolejnym rozdziałem moja szczęka opadała coraz niżej. Działanie Łańcucha polega na wyzwalaniu u ludzi najbardziej pierwotnych instynktów. Odebranie córki powoduje w Rachel koszmarną zmianę. Łagodna dotąd kobieta z godziny na godzinę staje się bezwzględna i gotowa na wszystko. Ze staranną dokładnością wybiera kolejną rodzinę, porywa ich córkę i beznamiętnym głosem przekazuje instrukcje rodzicom. W mgnieniu oka z ofiary staje się oprawcą. Łańcuch karmi się jej strachem, a ona czuje, że powoli zamienia się w potwora. Nie może uwierzyć, że bez żadnych skrupułów byłaby gotowa poświęcić życie innego dziecka w zamian za odzyskanie córki. I kiedy nagle pojawia się nadzieja na powrót Kylie, okazuje się, że Łańcuch ma dla niej dodatkowe zadanie…

„Łańcuch” przeraża i wstrząsa czytelnikiem. To mrożący krew w żyłach thriller, który zmusza do refleksji nad naturą człowieka. Jestem pewna, że podczas lektury każdy zadaje sobie pytanie: „Co ja zrobiłabym/zrobiłbym na miejscu Rachel?” Wartka akcja, nieustanne napięcie oraz bohaterowie z krwi i kości – to naprawdę świetna książka, którą koniecznie trzeba przeczytać. O ile jesteście na to gotowi… Polecam!

Ocena: 5/5