• Miszmasz

    "The Office" (Biuro), czyli wesoły świat biurokracji (serial tv)

    Z racji tego, że w ostatnim czasie więcej oglądam, niż czytam, to chciałam wam polecić znakomity serial telewizyjny produkcji NBC – „The Office”. Oparty jest na popularnej brytyjskiej serii o tym samym tytule. Niestety, w Polsce nie zdobył sobie licznego grona fanów, a szkoda, bo jest niezwykle śmieszny i wciągający. Jeżeli kiedykolwiek słyszeliście żart zakończony sformułowaniem „That’s what she said!”, to znaczy, że wiecie, o czym mówię 🙂 Witajcie w Dunder Mifflin, firmie zajmującej się sprzedażą papieru, prowadzonej przez Michaela Scotta, najlepszego szefa na świecie (tak głosi napis na jego kubku, który zresztą sam sobie sprezentował). Michael ma o sobie bardzo wysokie mniemanie i na każdym kroku stara się udowodnić…

  • Miszmasz

    "Krudkie" podsumowanie :)

    Zainspirowana wpisem Kawy z Cynamonem postanowiłam, że ja też poprawię wam humor, przytaczając najczęściej wyszukiwane frazy na naszym blogu 😀 Ale zanim zacytuję te zabawne, to chciałam przytoczyć te najbardziej popularne: – małpia łapka w w jacobs (zdecydowanie Wasz faworyt 🙂 ) – niebieskooki chłopiec – stephen king czarny dom – maria nurowska drzwi do piekła – pogrzebany peter james – hannibal po drugiej stronie maski   A teraz te pozostałe, bardziej osobliwe: – pięć faktów o pająku – skupil sie w sobie podpisz to porownanie homeryckie (może nadal chodzi o tego pająka?) – jak wyglondało dziecinstwo hannibala lectera ( musiało być bardzo cienszkie) – maska dla ludzi chorych psychicznie…

  • Dla młodzieży (YA),  Powieść

    "Szalone życie Rudolfa" Joanna Fabicka

    „Szalone życie Rudolfa” to zdecydowanie moje odkrycie roku! Książkę wyszperałam na wyprzedaży w jednym z marketów i wystarczyło mi jedynie krótkie zerknięcie na przypadkowo wybraną stronę i już nie mogłam się od niej oderwać 🙂 Wyobraźcie sobie, jak stoję na środku sklepu, z „bananem” na twarzy, przyklejona do książki, a cały świat dookoła mnie znika. Tak właśnie zadziałała na mnie Joanna Fabicka i jej przezabawna powieść! Głównym bohaterem tej historii jest Rudolf Gąbczak, „niefortunny owoc rodzicielskiej niefrasobliwości i chybionej antykoncepcji” – tak wyraża się o nim jego nauczyciel 😀 Jednak ten 14-letni osobnik (bedący właśnie w okresie dojrzewania) nic sobie nie robi z takich komentarzy, bo do siebie i do życia…

  • Powieść współczesna

    "Projekt Rosie" Graeme Simsion

    Projekt „Rosie” to powieść, która mnie całkowicie oczarowała – trudno uwierzyć, że dla Graeme’a Simisiona jest zaledwie debiutem literackim. Ów genialny Australijczyk specjalizuje się w genetyce, przez co do tej pory był jedynie autorem pozycji z literatury popularnonaukowej, mam jednak nadzieję, że dzięki Projektowi „Rosie”, który zdobył kilka nagród, Pan Graeme zasmakował w beletrystyce i od tej pory będzie pisał głównie powieści. Zdecydowanie powinien. Głównym bohaterem powieści jest Don Tillman – czterdziestoletni profesor genetyki. Don ma poukładane życie… w dosłownym tego słowa znaczeniu – każda czynność, którą wykonuje jest zaplanowana co do minuty, idealnie wpasowując się w napięty harmonogram. Don jest inteligentny i dokładny, umie gotować, je zdrową żywność i…

  • Powieść,  Powieść współczesna

    "Zakaz Seksu We Wtorki" Tracy Bloom

    Nie spodziewałam się, że tak nielubiany przeze mnie gatunek literacki, jakim jest powieść obyczajowa, wciągnie mnie w swoje sidła. To lekkie, zabawne i wzruszające opowiadanie w stylu Dziennika Bridget Jones całkowicie mnie pochłonęło na kilka wieczorów. Z pozoru niewinna i błaha historia kryje w sobie jednak wiele emocji i życiowych rozterek, które nie jednego doprowadziłyby na skraj wytrzymałości. Katy, lat 36, jest typową nowoczesną i niezależną kobietą, skupioną głównie na pracy i własnych obowiązkach. Nie stroni jednak całkowicie od rozrywki i od czasu do czasu pozwala sobie na mały wypad do klubu. To właśnie podczas jednego z takich wieczorów poznaje młodszego od siebie Bena, nauczyciela w-fu, z którym wkrótce zaczyna…

  • Fantasy,  Powieść współczesna

    "Pora na życie" Cecelia Ahern

    Dlaczego polubiłam tę książkę już od pierwszego rozdziału? Może przez zabawny opis kota o nieznanej płci; może przez intrygującą pierwszą scenę, która sugeruje, że można umówić się na spotkanie z własnym życiem; może przez to, że główna bohaterka zaraz po tym, jak informuje nas, że zerwała ze swoim facetem i daje nam szczegółowy opis tego, jak bardzo błagał ją o to, żeby do niego wróciła, kończy cały ten opis słowami: "No dobra, kłamałam. To on mnie zostawił."