„Wieczny odpoczynek” Aleksandra Marinina – recenzja

Autorka książki, Aleksandra Marinina, w Rosji uważana jest za mistrzynię mrocznych kryminałów. I całkiem słusznie, gdyż moje pierwsze spotkanie z tą autorką uważam za bardzo udane 🙂 I wcale nie przeszkadzał mi fakt,  że „Wieczny odpoczynek” to już dziewiętnasty tom w tej serii.

Główną postacią w tej powieści jest major Anastazja Kamieńska, 37-letnia milicjantka u progu awansu zawodowego. Kobieta ma bardzo otwarty, analityczny umysł, dzięki czemu rozwiązywanie kryminalnych zagadek to dla niej pestka.  Jest kobietą spokojną, dobrze zorganizowaną i bardzo sympatyczną. W pracy koledzy szanują ją za profesjonalizm oraz sumienność. Prywatnie Nastia jest bezdzietną mężatką ceniącą sobie spokój domowego zacisza.

W tej części serii Asia zajmuje się zabójstwem młodego milicjanta, Saszy Barsukowa. Pierwsze tropy prowadzą do jego dziewczyny, Walerii. Leroczka to nastolatka, która w dzieciństwie przeżyła koszmar – dziesięć lat temu jej dziadek z niewyjaśnionych przyczyn zastrzelił jej rodziców, a teraz wyszedł z więzienia i dziewczyna musi z nim  mieszkać. I chociaż nie boi się dziadka, to czuje się w tej sytuacji okropnie i pała do niego ogromną nienawiścią. Ojciec Lery był sławnym artystą estradowym, za którym szalała cała Rosja. Lera bardzo kochała rodziców i uważała ich za wspaniałych ludzi. Nie może więc pojąć dlaczego Wasilij Niemczinow pozbawił ich życia. Na szczęście, pamięć o jej ojcu wciąż jest żywa w piosenkach Igora Wildanowa, młodego mężczyzny, który wykonuje własne aranżacje utworów Niemczinowa i jest dla Lery wyśnionym księciem z bajki. Będąc córką autora piosenek, które obecnie wykonuje Igor, udaje jej się zawrzeć z nim bliższą znajomość. Chłopak jednak nie traktuje jej poważnie i na każdym kroku wykorzystuje, czyniąc z niej swoją osobistą „pomoc domową”.

Dziadek Lery natomiast wydaje się nad wyraz opanowany i sprawia wrażenie oczytanego i bardzo elokwentnego. I to właśnie ten szczegół nie daje spokoju Kamieńskiej, która zaczyna przeczuwać, że Wasilij może mieć jakieś powiązania z przestępczym światem oraz śmiercią Saszy. Sprawa nabiera jeszcze większego tempa, gdy podczas przesłuchania Nastia dostrzega na palcu Lery pierścionek zamordowanej dziesięć lat temu żony wpływowego urzędnika. Pojawia się coraz więcej pytań i tropów. Dlaczego Wasilij zabił rodziców Lery? Czy to Sasza podarował dziewczynie pierścionek należący do nieżyjącej kobiety? Jaki udział w całej sprawie będzie miał Igor Wildanow? Śledztwo nabiera tempa a poszczególne elementy układanki zaczynają się w końcu łączyć. Jednak autorka do ostatnich stron trzyma czytelnika w niepewności, daje mu czas na wyciągnięcie własnych wniosków i hipotez.

Bardzo się cieszę, że sięgnęłam po tę książkę. Już dawno nie czytałam powieści z tak ciekawym wątkiem kryminalnym. Jedyne, co mi przeszkadzało, to zbyt długie wewnętrzne rozważania bohaterów, które tylko niepotrzebnie opóźniały rozwój wydarzeń, a nic istotnego nie wnosiły do ogólnego zarysu powieści. Moja ogólna ocena to : 4/5.

Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu Czwarta Strona 🙂